Ostatnio aktualizowane: 07.12.21

Sieć internetowa jest oczywiście wynalazkiem epokowym o ogromnym znaczeniu dla całej naszej cywilizacji. Dzięki temu uzyskujemy informacje dotyczące każdej sfery naszego życia. Bez względu na to, czego chcemy się dowiedzieć, w tej przestrzeni może być nam wszystko wyjaśnione. Jeżeli interesuje nas poker po polsku za darmo lub inne rozrywki, czy też chcemy się dowiedzieć, jakie są objawy konkretnej choroby, odpowiedź znajdujemy błyskawicznie. Wciąż jednak zapominamy, że pozostawiamy po sobie ślad w przestrzeni internetowej. A przecież nie zawsze byśmy chcieli, aby ktoś wiedział jakie strony internetowe odwiedzamy, czy też po prostu, jakie mamy zainteresowania.

Jeszcze donioślejsze znaczenie będzie mieć ten fakt w przypadku zawodów typowo medialnych. Z nadzwyczajną ostrożnością do publikacji informacji i zdjęć powinni podchodzić szczególnie ci, na których skupia się głównie uwaga. To oczywiście politycy albo dziennikarze, czy też influencerzy. Czy jednak tak rzeczywiście się dzieje?

 

Inwigilacja 24 godziny na dobę

Internet w zasadzie każdemu z nas towarzyszy od rana do wieczora. Korzystamy z niego w telefonach komórkowych, tabletach, no i oczywiście poprzez komputery osobiste. Nawet na urlopie nie rozstajemy się z naszymi ulubionymi urządzeniami, bo lubimy zaglądać na preferowane witryny. Są zresztą adresy, które będą publikowały właśnie treści informujące o wpadkach znanych osób. Jak to, więc się mówi potocznie, internet nigdy nie zapomina i nie wybacza. Chodzi tu o pewną zasadę, która rządzi naszą psychiką. Jeżeli czyjeś funkcjonowanie jest poprawne, to w zasadzie na nic nie zwraca się uwagi. Wystarczy jednak jakieś większe odstępstwo od normy, a już taki fakt jest wychwycony i zapamiętany. Negatywne zjawiska są bowiem bardziej wyraziste i dlatego przykuwają nasz wzrok i uwagę. Im bardziej więc ktoś jest znaną osobistością i częściej publikuje treści w Internecie, tym baczniej jest obserwowany, a wszystkie błędy są natychmiast wychwytywane.

 

Jeden błąd może kosztować karierę

Nie brakuje zresztą przykładów, gdy nawet bardzo uznane osobistości, charakteryzujące się wysokim intelektem, po popełnieniu błędu językowego muszą się długo zmagać z konsekwencjami strat wizerunkowych. Nie pomaga tu nawet fakt, że ktoś jest osobą bardzo wykształconą i cenioną, chociażby w środowiskach naukowych. Jakiś lapsus językowy lub po prostu zwykła ludzka pomyłka może w konsekwencji skończyć się tym, że zaufanie do kogoś takiego zostało znacznie obniżone. Każdy z nas na pewno pamięta przynajmniej jedną wpadkę dziennikarza z telewizji publicznej albo którejś ze stacji prywatnych. Klipy z takimi pomyłkami funkcjonują potem przez wiele lat na Youtubie albo Facebooku. To samo będzie zresztą dotyczyć statusów, chociażby na profilach społecznościowych. Wystarczy użyć jednego słowa albo zażartować w sposób niewybredny, aby to miało spore konsekwencje nawet dla kariery konkretnej osoby.

 

Technologie dobrodziejstwem i przekleństwem?

Technologie internetowe są z pewnością ogromnym dobrodziejstwem, bo pomagają nam szczególnie w czasie pandemii komunikować się ze sobą bez żadnych ograniczeń i to na duże odległości. Z drugiej strony nie wszyscy jednak jak widać, jeszcze zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to przestrzeń, w której trzeba się poruszać nie tak znowu bardzo swobodnie. Wystarczy wziąć, chociażby pod uwagę fakt, że zawsze przecież możemy być zidentyfikowani poprzez numer IP naszego komputera. Może więc rzeczywiście warto zastanowić się nad tym w co klikniemy lub jaką treść opublikujemy.

 

 

Dodaj komentarz

0 KOMENTARZ